Lato - stawy
Nowy Rok 2016
Nordic - Działkowa
Dzień Pracownika Socjalnego
Wycieczka do Wrocławia
Na polanie
Nordic listopadowy
Rajd rowerowy
Podsumowanie projektu
Rajd do ZOO

Informacje

Wiersze cd. - zdobywczyni III. miejsca w Konkursie Literackim p.t.: "Moje życie podczas pandemii"

W.R włącz . Opublikowano w Informacje

 
Z wielką radością prezentuję Państwu pracę Pani Bożeny, zdobywczyni III. miejsca w Konkursie Literackim p.t.: "Moje życie podczas pandemii".
 
Serdecznie zachęcam do lektury.
 
Z pozdrowieniami,
 
Pomysłodawczyni Konkursu Literackiego, instruktorka CAS
 
Beata Szczepaniak
 
 

Jesień

Słońce świeci - ale jakoś smutno, może cieplej będzie jutro?

Deszcz od rana dzisiaj pada i po szybach spływa ,

bo to przecież jesień- a jesienią tak bywa.

 

Żółte liście z drzew opadają,

chcąc się trochę ogrzać do matki ziemi się przytulają.

Rumiane jabłka i złociste grusze chyba o czymś zapomniały,

bo wdzięczą się na gałązkach kusząc kolorami.

 

Złociste astry nie martwią się chłodną nocą,

jutro będzie dobry dzień, więc martwić się nie ma o co!

Ptaków coraz mniej, śpiewać nie mają ochoty,

a przecież by mogły , bo nie mają nic innego do roboty.

 

Słońce przed chwilą wyjrzało zza chmury i uśmiechnęło się nieśmiało,

jakby przesłało nam pozdrowienia z góry.

Pomimo wszystko świat jest piękny i cieszmy się tym co mamy,

na pewno w dobrym zdrowiu i z uśmiechem na twarzy

do przyszłego lata przetrwamy.

 
 
 
 

Korona Wirus,

Co ten wirus z nami zrobił, poprzestawiał nasze drogi,

zamęt w życie nam wprowadził

rządzi się jak król, którego ktoś

przez pomyłkę na tronie posadził.

 

Nikt go nie chce, nikt go nie zapraszał,

wszedł w buciorach w nasze życie i myśli, że zachowuje się należycie.

Boimy się podać komukolwiek rękę, boimy się pocałować bliską osobę,

choćby wyruszała w daleką drogę.

 

Do teatru iść nie możemy,

w kinie siedzimy daleko od siebie

jakbyśmy się bali jeden drugiego

a to przecież nie ma nic do tego !

 

Co to za stworzenie , nie widać go a może być wszędzie,

w kościele, w szkole a nawet w urzędzie.

Bawi się z nami w chowanego i chyba śmieje się do rozpuku

jakby mówił: szukajcie mnie, tu jestem- a kuku!

 

Nie pozwólmy , bo to by pogmatwało nasze życie

i narzuciło nam swoje reguły.

Przestrzegajmy zasad higieny ale żyjmy pełnią życia

i róbmy to ,co jest niezbędne do przeżycia !

 

 

Koronawirus bez korony

W.R włącz . Opublikowano w Informacje

 
Z wielką radością prezentuję Państwu pracę Pani Liliany, zdobywczyni II. miejsca w Konkursie Literackim p.t.: "Moje życie podczas pandemii".
 
Serdecznie zachęcam do lektury.
 
Z pozdrowieniami,
 
Pomysłodawczyni Konkursu Literackiego, instruktorka CAS
 
Beata Szczepaniak
 
 

Koronawirus bez korony

Zima tego roku była łagodna, toteż już z początkiem marca, nabrzmiałe pąki drzew i krzewów sposobiły się do przyspieszonego rozwoju. Ale nie tylko przyroda budziła się do życia, wyczekiwanie na przypływ wiosennych zwiastunów, widać było wszędzie.

Na moim podwórzu, takim jawnym znakiem wkroczenia w nową porę roku, jest szeroki szpaler pokrytych kwieciem forsycji i zaraz obok, rozświergotana wróblami jarzębina. To rozkwitanie i pojawiający się coraz częściej błękit nieba, sprawia, że znika martwota tego miejsca. Cisza nie ma tu wtedy racji bytu. Gdzieś z otwartego okna tętni jazgocząca muzyka, po zieleniejących trawnikach, nierzadko toczy się piłka, kopana przez dzieciarnię, brzęczą rowerki, hulajnogi, a kulminacyjnym punktem staje się wjazd ciężarówki, ze świeżym piaskiem do piaskownicy. Tym razem nie było inaczej. I dobrze. W takim powtarzającym się co roku rytmie, zawiera się stabilność życia, mówiąca o tym, że wszystko jest na swoim miejscu.

Tak więc, nie przeraziły mnie pomruki w mediach, że w Chinach, ludzie zaczęli chorować na grypę, albo raczej na coś grypopodobnego, za przyczyną niejakiego koronawirusa. Rzeczywistość jednak szybko skorygowała tą beztroskę. W błyskawicznym tempie, choroba szerząc się rozmaitymi sposobami, opanowała świat. Zawitała wszędzie, w tym i na moje podwórze. Zniknęły łopatki i wiaderka z piaskownicy, nic nie zostało z dziecięcego gwaru; nawet główna droga,

którą ludzie wychodzili do pracy, opustoszała.

„Zostań w domu!”, nawoływały komunikaty w telewizji, w gazetach i na plakatach, zwracając się szczególnie do nas – seniorów. Nie jest miło znaleźć się tak znienacka w potrójnym zagrożeniu: wieku, choroby i samotności. Z dnia na dzień, z godziny na godzinę zaczęły napływać medialne informacje, instrukcje, nakazy. Wszystko po to, by ograniczyć kontakty międzyludzkie, a tym samym obniżyć możliwość szerzenia się epidemii. Zatrzymała się cała machina, stanowiąca sens naszego bytu, a więc gospodarka, administracja, kultura, nauka, oświata. Zamknięto granice państwa. Na straży stanął lockdown, zaczęło się życie epidemiczne.

Byłam oszołomiona, takim obrotem sprawy, tudzież zdumiona tym, że ot, taki mikroskopijny wirus, może tysiące ludzi w różnych krajach zamknąć w domu, pozbawić pracy, położyć pod respiratorem. Rytm i jakość życia zmieniła się we wszystkich wymiarach. Obroną stał się dystans społeczny, czyli pogłębiona izolacja. Dwa metry odległości między sobą, to jeszcze nic, wobec niewymiernego dystansu wirtualnego za pośrednictwem internetu.

Zdalne działanie objęło szkoły, leczenie w przychodniach, załatwianie spraw urzędowych. Zdalnie zaczęły pracować: kultura, organizacje samorządowe, a nawet posiedzenia sejmu i narady w parlamencie europejskim. „Dziwny jest ten świat, gdzie jeszcze wciąż mieści się wiele zła...” Śpiewał w swoim czasie Czesław Niemen. Ale potem dodał: „Lecz ludzi dobrej woli jest więcej...” I o dziwo, w tym trudnym okresie, ku swemu szczęściu odkryłam, że ludzi dobrej woli, nie jest jeszcze wcale tak mało. To przecież ofiarna służba lekarzy i pielęgniarek, pracownicy handlu, transportu, energetyki, wodociągów, pomocy społecznej, wolontariatu służb porządkowych i obronnych.

Osobiście w ciągu kilku dni, otrzymałam sześć propozycji przyjścia mi z pomocą. Bardzo mnie to wzmocniło psychicznie.

Moja zdolność adaptacji do nowych warunków, stała się możliwa. Nie wymagała ona większej korekty, jako że starość ogranicza człowieka już z samej swej natury. Zastosowałam zwiększone „samozatrudnienie”, w obrębie swojego mieszkania. Rozplanowałam porządkowanie, gotowanie, szycie, ukwiecenie balkonu, i wiele innych prozaicznych, lecz praktycznych zajęć. Zakupy udawało mi się robić samodzielnie, łącząc je ze spacerem i przebywaniem w parku, gdzie we wczesnych godzinach porannych mogłam pozbyć się maseczki ochronnej na twarzy.

Najbardziej dotknęło mnie jednak, zamknięcie klubu seniora. Centrum seniora co prawda pracuje zdalnie, przesyłając nam przez internet, użyteczne informacje i ciekawe filmiki. Instruktorki kontaktują się z nami mailowo i telefonicznie, pytając o zdrowie. Taka łączność trzyma nas razem, ale to nie jest to samo co na żywo. Brakuje mi zajęć w „Słonecznym Wieku” i obecności koleżanek. Brakuje mi rozmów, żartów, zwyczajnej krzątaniny, wspólnego picia kawy i herbaty z ciasteczkami, gry w rummicub i brydża, „podróżowania” bez biletu po całym świecie i oglądania co tydzień nowego filmu, z reguły oscarowego. Można tylko zanucić, „to były piękne dni.” Brakuje grupowych wycieczek, wyjazdów bliższych i dalszych, wszystko zawisło w próżni.

Dobrze, że chociaż została otwarta biblioteka. Od kiedy zniesiono zakaz, jestem tam częstym bywalcem. Czytanie, to stała pozycja w moim życiu. Nieoczekiwanie, w pandemii moim azylem stał się las. Wystarczy 15 min. drogi od domu, i już jestem w lesie, to prawdziwe dobrodziejstwo, zwłaszcza gdy aktywność została wyhamowana. Z zaprzyjaźnioną, klubową koleżanką, chodzimy do lasu, systematycznie raz w tygodniu, począwszy od końca kwietnia.

Nie wystarczy lasem pospacerować, las trzeba chłonąć. Przebywamy więc w tym zagłębiu zieleni, 2 – 3 godz. penetrując jego zakątki. Cieszy nas tu wszystko; każdy śpiew ptaka, stukanie dzięcioła, uśmiechamy się do przelatującej ważki, i mówię wtedy za Sztaudyngerem:„Nie trzeba w lesie kląć, kapelusz trzeba zdjąć najuroczyściej, i posłuchać co też mówią liście.” I słuchamy liści i siebie nawzajem,dziwiąc się, że mieszkając tak blisko nie przychodziłyśmy tutaj wcześniej. Kiedy to piszę, zaczął już się wrzesień, kończy się lato. Pandemia miała się zakończyć w czerwcu.

Łudziliśmy się, że kiedy przyjdą upały, covid 19 sam wygaśnie.

Minęło pół roku a infekcje się mnożą. Nie mam żadnej pewności czy uniknę zakażenia. Moja choroba, która do tej pory dawała się leczyć, awansowała na chorobę współistniejącą, a to już nie jest błahostka.

Przed całym światem nastaje teraz okres próby. Znosi się restrykcje, uwalnia gospodarkę, uruchamia szkoły. Na razie wygląda to, jak stąpanie po kruchym lodzie. Nikt nie potrafi przewidzieć jak zachowa się wirus w sezonie grypowym. I wciąż pozostaje bez odpowiedzi pytanie: czy ludzie zaczną się witać, serdecznie wyciągniętą dłonią, czy tylko łokciami? Ja, w każdym razie detronizuję koronawirusa, pozbawiam go korony, a wybieram korony drzew z wyzłacanymi liśćmi, w jesiennej zadumie...

 

 

BEZPŁATNE WARSZTATY ONLINE Z PSYCHOLOGIEM

W.R włącz . Opublikowano w Informacje

 

Dzienny Dom „Senior-WIGOR” w Swarzędzu zaprasza osoby w wieku 60+ z miasta i gminy Swarzędz do udziału w dwóch bezpłatnych warsztatach online w ramach realizowanego Programu Wieloletniego „Senior+” na lata 2015-2020, edycja 2020. Celem warsztatów jest wzmocnienie zasobów psychologicznych, pomoc w radzeniu sobie z problemami, wzmocnienie odporności psychicznej i pewności siebie w czasie pandemii.

 

Pierwszy warsztat odbędzie się w dniu 11.12.2020 o godzinie 10.30. Warsztaty poprowadzi psycholog Karolina Andrzejewska.

 

Osoby zainteresowane udziałem zapraszamy do zgłaszania się pod numerem telefonu 505912370 lub drogą e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Osoby mające trudności w obsłudze komputera i połączeniu się na platformie prosimy o wcześniejszy kontakt do dnia 09.12.2020 pod numerem telefonu 505912370 w godzinach od 9.00 – 13.00 od poniedziałku do piątku. Postaramy się Państwu pomóc poprzez rozmowę telefoniczną i umożliwić udział na platformie ZOOM.

 

Zapraszamy, spotkaj się z nami online! To nie takie trudne!

 

video conference 5314869 1920

Wyciągnij dłonie i chwyć marzenie - wspomnienie

W.R włącz . Opublikowano w Informacje

 

 

Za parę dni pójdziemy na cmentarze,żeby powspominać tych, którzy od nas odeszli.Niektórzy zrobią to po raz pierwszy,ponieważ ich najbliżsi pożegnali nas w tym roku.Również niektórzy seniorzy,którzy byli uczestnikami klubów Młodych Duchem, Jaśminu i Słonecznego Wieku, przenieśli się na drugą stronę życia. Dzisiaj wspominają Ich przyjaciele i znajomi:

 

JANECZKA CZUPRYNIAK ...uwielbiała zbierać grzyby, robiła z nich różne smakołyki, interesowała się zdrową żywnością, którą to pasję wdrażała w życie: piekła doskonałe chleby i ciasta. Częstowała nas tymi pysznościami na piknikach i klubowych spotkaniach pod chmurką.Lubiła podróżować,nie opuściła żadnej wycieczki,pielgrzymki. Jeździła do Megjudorie, skąd po przyjeździe dzieliła się swoimi wrażeniami i upominkami.Można było Jej powierzyć każdy sekret i kłopot,zawsze doradziła a słowa, które usłyszała,zostały w Niej.

...miała ogromne poczucie humoru,uczestniczyła w wielu zajęciach OPS-u była laureatką konkursów literackiego Ojczyzna -Polszczyzna i licznych zawodów sportowych organizowanych w czasie warsztatow letnich.

 

JOASIA WRÓBLEWSKA … jedna z najstarszych członków klubu Jaśminy, filantropka,opiekowała się różnymi chorymi ludźmi i chorą koleżanką, której codziennie przynosiła obiady.

...nie lubiła się narzucać,uśmiechem przykrywała cierpienie.

...lubiła przyrodę, uczestniczyła w wielu wycieczkach krajoznawczych, do których trzeba było ją namawiać,mówiła : łech tam, gdzie ja tam będę chodzić.Ale ,jak już pojechała, to była bardzo szczęśliwa. Zawsze usmiechnięta i grzeczna.

 

ANDRZEJ GAŁĄZKA ...bardzo wesoły,życzliwy,uczynny, brał życie garściami, odważnie przyjmował przeciwności losu.Lubił towarzystwo i grał w brydża.

 

GIENIA CIOSAŃSKA ...tancerka,była solistką Teatru Wielkiego. Tańczyla cały czas, również, jako już baardzo dorosła seniorka. Występowałyśmy razem w kabarecie Sfajki w Klubie Młodych Duchem. Pięknie mówiła wiersze i tańczyła według własnych aranżacji. Poruszała się lekko z wdziękiem i gracją.Lubiła się fotografować. Ubierała się szykownie, zawsze elegancka i zadbana. Szyła i robiła na drutach, jej kreacje: sweterki,czapki,szaliki to finezja artystyczna.W dniu, w którym występowałyśmy, przychodziła w papilotach na głowie schowane pod beretem.Tuż przed występem rozczesywała je.Przyjaźniła się z bardzo wieloma osobami.

 

...darzyłam Ją ogromnym szacunkiem, jej siłę, pracowitość i miłość do tego co robiła.

Miałam respekt przed Nią. Kiedyś, przed występem,przebierałam się,miałam bluzkę z krótkimi rękawami.Powiedziała mi bardzo grzecznie,że w pewnym wieku niektóre części ciała trzeba zasłaniać.Występowałyśmy razem w kabarecie Sfajki.

...bardzo tolerancyjna, przekochana,lubiła opowiadać o swoim artystycznym życiu, zaczynając od słów: posłuchaj koteńku.Uwielbiała piosenkę Rzeka marzeń, szczególnie refren „Wyciągnij dłonie i chwyć marzenia.”Na „babskim targu”wystawiła swoje ręcznie wydziergane i wyhaftowane rękawiczki. Bezpłatnie.

...spędzałyśmy razem sylwestry,oglądałyśmy filmy, szczególnie muzyczne,które bardzo lubiła. Przyjaźniła się z Olgą Sawicką primabaleriną Teatru Wielkiego w Poznaniu.

 

W czasie Wszystkich Świętych nie każdy może pójść na cmentarz.Ale w domu powspominajmy naszych bliskich i osoby, które odeszły z klubu Młodych Duchem,dziękując Im, za wspólnie spędzony czas.

A my jeszcze zostaniemy i będziemy wyciągać dłonie, i radośnie chwytać marzenia, nie pozwalając, żeby smutek i bezradność wpełzła w nasze serca.

 

Radosny odpoczynek racz Im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Im świeci radośnie Amen.( ks. Boniecki)

 

Maria Orwat

 

candle 3788818 1920  

Oswoić śmierć

W.R włącz . Opublikowano w Informacje

 

Spotkałam niedawno znajomą siedmiolatkę w piaskownicy. Powiedziała mi, że za parę dni idzie do szkoły. - To jest wielka zmiana powiedziałam. Mała zamyśliła się – całe życie jest jedną wielką zmianą – dodałam, jej oczy znieruchomiały , po chwili powiedziała w zamyśleniu, taak. I w tym momencie przypomniałam sobie, jak koleżanka opowiadała wnuczce o śmierci dziadka. Cała rodzina zebrała się przy łóżku odchodzącego i dziewczynka zapytała babcię co jest dziadkowi. -To jest przemijanie, wszyscy umrą, ja umrę i twoja mama i tata wejdą na moje miejsce. Rodzice wychowają ciebie, później kiedyś umrą i ty wejdziesz na ich miejsce,będziesz miała swoje dzieci i tak to życie mija. - Aha - odpowiedziała i poszła się bawić.

 

Dzieci biorą życie takim,jakim jest. To dorośli swoimi lękami i schematami burzą normalną kolej losu.

Pierwsze listopadowe dni, nastrajają do refleksji. Zastanawiam się nieraz, jak pogodzić chcenie osób, żeby ci, których odprowadzają na cmentarz,jeszcze zostali, ze zmęczeniem życiem tych, którzy chcą odejść i odchodzą.

 

Jak można pisać o śmierci, która jest wypierana z życia, w którym króluje kult młodości i o której niektórzy boją się nawet rozmawiać. Jakby nie istniała.

A istnieje, jest tak pewna, jak narodziny dziecka.

 

Gdy przemyśliwałam, w jaki sposób napiszę o śmierci, to czułam się spokojna. Jak zaczęłam pisać, poczułam niepokój w sobie, jakiś zadawniony,. Mam respekt przed śmiercią,ale nie boję się jej, raczej ciekawość, jak to się zadzieje, takie przejście na drugą stronę. W nieznane. To nieznane jest najtrudniejsze. I nie chcę płaczu, ani smutku, tylko radosne wspominanie chwil, w których byliśmy razem.

Opowiadał mi kiedyś znajomy restaurator o stypie: - tak radosnej uroczystości pogrzebowej,jeszcze nie przeżyłem, wszyscy opowiadali, jakie kawały robił zmarły. Pokładali się ze śmiechu.

Słyszałam też kiedyś o podobnej sytuacji: nieboszczyk, jak żył,wiele razy podkreślał, że jak umrze to wszyscy żałobnicy mają się upić. I upili się.

 

Było bardzo radośnie, jeszcze trochę to zaśpiewaliby mu sto lat.

 

Odprowadzaliśmy niedawno naszą koleżankę Seniorkę. Przy kaplicy stało Jej duże zdjęcie na tle kwiatów w swoim ogrodzie. I tak Ją zapamiętam:radosną ze swoimi ukochanymi kwiatami,wśród których królowała.

 

Nieraz zastanawiam, jeśli śmierć jest nieodzowna, a my jesteśmy wobec niej bezradni, to czy nie lepiej jest odważnie, radośnie i twórczo żyć, być życzliwym dla siebie i innych, niż bać się rozmawiać o tym co jest nieuniknione. I jeszcze chciałabym,żeby moi najbliżsi -gdy odejdę - żyli pełnią życia i byli szczęśliwi. Przecież kiedyś się spotkamy.

 

Słuchałam niedawno wywiadu z księdzem Bonieckim, opowiadał o swojej znajomej,której Niemcy zabili syna. Modliła się za niego codziennie...wieczny odpoczynek racz mu dać Panie...I przyśnił jej się z prośbą,żeby się modliła inaczej...Radosny odpoczynek racz mu dać Panie, a światło wiekuiste niechaj mu świeci radośnie Amen. Jaka zmiana, jedno słowo a ile radości jest w modlitwie i wsparcia dla osoby modlącej się. Chociaż sytuacja się nie zmieniła.

 

Kiedyś oglądałam film. Jeden fragment szczególnie zapadł mi w pamięci. Ksiądz na plebanii je śniadanie, nagle wpada chłopak i krzyczy – dziadek prosi, żeby ksiądz przyjechał, bo umiera. - A nie mógł poczekać, aż zjem śniadanie? Ale od razu wsiadł na bryczkę i pojechał popędzając konia, żeby zdążyć z posługą. Bardzo zdziwił się, jak przyjechał. Umierający... reperował dach. Ksiądz zgorszony nakrzyczał na niego, a on spokojnie zszedł na dół i długo rozmawiał z kapłanem. Później była stypa, przy stole siedziała cała rodzina i umierający. Rozmawiali, żartowali , śmiali się. Nagle główny bohater wstał mówiąc – no,na mnie już czas, porozmawiał jeszcze chwilę z wnukiem, pożegnał się ze wszystkimi,położył się w drugim pokoju i umarł.

 

Byłam przy odchodzeniu mojej Mamy. Wiedziałam o Jej decyzji na ponad rok wcześniej. Informacje o tym a później wsparcie przychodziły w snach.

Gdy patrzyłam w Jej oczy widziałam granatową przestrzeń, a w Jej świetlistej twarzy, piękne,trudne życie. To było Misterium. Śpiewałyśmy często stare piosenki i byłyśmy. Ze sobą. Po prostu.

 

Kiedyś ta Chudzinka wstała z łóżka i spadły z Niej spodnie od piżamy. Spojrzała na nie, na podłogą i ze śmiechem zaśpiewała: Idźcie chłopcy do diabła, bo mi kiecka opadła, jak se kiecki poprawię, to się z wami zabawię, jak se kiecki poprawię,to się z wami zabawię. Zgłupiałam,myślałam, z krzesła spadnę,nie wiedziałam, czy mam płakać, czy śmiać się.

I zastanawiam się nieraz,dlaczego po śmierci bliskiej osoby płaczemy(też płakałam),chodzimy w żałobie, a nie cieszymy się z tego ,że tak długo była z nami. Może bardziej płaczemy nad sobą, nad żalem, tęsknotą, bezradnością?

 

W moim dzieciństwie śmierć była nieodzowną częścią naszego życia,braliśmy udział w pogrzebach, nieboszczycy leżeli w trumnach, w domach, wokół paliły się świece, stały kwiaty, modlono się. Niektóre dzieci sprawdzały, czy nieboszczyk rzeczywiście nie żyje, tarmosząc go za nogę. Sprawialiśmy pogrzeby wróblom, pszczołom,myszom byliśmy przygotowywani do dorosłego życia. Normalnie.

 

Zastanawiam się nieraz, czy to jest możliwe,że życie kończy się wraz ze śmiercią. Jesteśmy cząstką przyrody, a ona ma swój rytm. Wiosna, lato, jesień,zima. Zawsze następują po sobie. Od wieków. Może też odrodzimy się po śmierci? W innym ciele, innym czasie, innym miejscu ?

 

 

Maria Orwat

Zawiadomienie - Centrum Aktywności Seniora, Kluby Młodych Duchem, Dzienny Dom „Senior – WIGOR” oraz Dzienny Dom Pomocy

W.R włącz . Opublikowano w Informacje

 

Ośrodek Pomocy Społecznej w Swarzędzu informuje, iż zgodnie z poleceniem Wojewody Wielkopolskiego z dnia 20.10.2020 r. Centrum Aktywności Seniora, Kluby Młodych Duchem,  Dzienny Dom „Senior – WIGOR” oraz Dzienny Dom Pomocy, działające w Swarzędzu zawieszają działalność do odwołania.

Pozostańmy w kontakcie telefonicznym. Uważajmy na siebie i innych. Dużo zdrowia i wytrwałości!

Koncertowe odwiedziny

W.R włącz . Opublikowano w Informacje

 

We wrześniu w progach Dziennego Domu Pomocy mieliśmy wielką przyjemność i zaszczyt gościć wspaniałego muzyka - amatora pana Henryka. Ten zdolny samouk rozpoczynał swoją przygodę z akordeonem już w czasach harcerstwa poznańskiego. To wtedy ujęty pięknymi utworami patriotycznymi i ludowymi postanowił spróbować swoich sił na instrumencie. Jak sam powiedział z lekką nutką tęsknoty w głosie: „ kiedyś to się muzykę grało i śpiewało”.

 

Artysta, uczestnik sąsiadującego Dziennego Domu „Senior – WIGOR” zaprezentował kompozycje harcerskie i biesiadne z czasów swojej młodości. „Szła dzieweczka do laseczka”, „Stokrotka rosła polna”, „Płonie ognisko w lesie” to raptem mała część piosenek jakże dobrze znanych nam wszystkim, a w szczególności seniorom. Na twarzach widowni pojawiła się refleksja i wzruszenie. W tym dniu nostalgia za dawnymi czasami zagościła w sercach wiernych słuchaczy. Klimatowi spotkania dodawały ostatnie tchnienia ciepłych wrześniowych dni w postaci promieni słonecznych podglądających przez okno owe wydarzenie. Uraczeni tym sympatycznym spotkaniem seniorzy podziękowali koledze za występ.

 

Jak widać na załączonych zdjęciach czas na realizowanie swoich pasji mieści się w nieskończoności a metryka urodzenia człowieka stanowi często kwestię podejścia do życia. Takie placówki wsparcia jak Dzienny Dom Pomocy czy Dzienny Dom „Senior – WIGOR”, funkcjonujące w ramach Ośrodka Pomocy Społecznej w Swarzędzu stają się doskonałym miejscem na dzielenie się swoimi talentami, które przecież posiada każdy z nas.

 

Rafał Wójtowicz

Dzienny Dom Pomocy

 

zdj2 zdj.3 zdj.4 zdj.1

Aqua Aerobik dla seniorów 2020

W.R włącz . Opublikowano w Informacje

 

AQUA AEROBIK DLA OSÓB 55+ Z GMINY SWARZĘDZ. ZAPISY WYŁĄCZNIE TELEFONICZNIE.

Zajęcia na Pływalni „Wodny Raj” w Swarzędzkim Centrum Sportu i Rekreacji będę się odbywały w 4 grupach liczących po 15 osób.

Zapisy na zajęcia pod numerami telefonów:

GRUPA A: wtorek 7.15 – 8.00. Zapisy: 61 622 73 57. Pierwsze zajęcia 22.09.2020

GRUPA B: wtorek 11.45 – 12.30 Zapisy: 61 622 73 57. Pierwsze zajęcia 22.09.2020

GRUPA C: czwartek 8.15 – 9.00 Zapisy: 500 703 276. Pierwsze zajęcia 24.09.2020

GRUPA D: piątek 7.15 – 8.00 Zapisy: 500 703 276. Pierwsze zajęcia 25.09.2020

Prosimy o zapoznanie się z Regulaminem Pływalni „Wodny Raj”:

 

Zajęcia grupowe – aqua aerobik i gimnastyka w wodzie dla seniorów:

  • Obowiązuje zachowanie dystansu społecznego 1,5 metra na terenie całego obiektu.
  • Obiekt został wyposażony w dozowniki z płynem do dezynfekcji rąk.
  • Uczestnicy zajęć są zobowiązani do dezynfekcji rąk przy wejściu na teren obiektu.
  • Uczestnicy zajęć są zobowiązani do noszenia osłon ust i nosa na terenie całego obiektu z wyłączeniem korzystania z hali basenowej.
  • Uczestnicy zajęć przynoszą własne worki na obuwie zewnętrzne pozostawiane w szatni na parterze.
  • Wszystkie powierzchnie wspólne są obowiązkowo dezynfekowane regularnie w ciągu dnia
  • Szafki i kluczyki dezynfekowane są po każdym użyciu przez klienta/uczestnika zajęć.
  • Sprzęt sportowy jest dezynfekowany.
  • W toaletach i przebieralniach zostały zamontowane instrukcje dotyczące mycia i dezynfekcji rąk.
  • Obowiązuje umycie całego ciała pod natryskiem przed wejściem na halę basenową, oraz dezynfekcja stóp płynem umieszczonym przy wejściu na halę basenową.
  • Obowiązuje ustalony kierunek poruszania się grup na hali basenowej. Grupa wychodząca z szatni kieruje się w prawą stronę obchodząc duży basen i udając się do instruktora. Grupa kończąca zajęcia kieruje się do szatni przechodząc od strony małego basenu w kierunku szatni.
  • Ze względu na ciągłe zmiany w obostrzeniach Rady Ministrów, związane z pandemią koronawirusa, zasady korzystania z obiektu mogą ulec zmianie, o czym będziemy informować uczestników zajęć grupowych.
 

 

Konkurs literacki - Moje życie w pandemii

W.R włącz . Opublikowano w Informacje

 

Serdecznie zapraszamy wszystkie osoby 60+ do udziału w konkursie literackim " Moje życie w pandemii"

 

Regulamin:

  • Praca w formie dziennika, pamiętnika, opowiadania, listu… (może być wzbogacona o ilustracje, zdjęcia…)
  • Objętość tekstu max. 10 stron A4.
  • Praca powinna zawierać tytuł.
  • Termin nadsyłania prac: do 15.09.2020 r.
  • Dane kontaktowe proszę umieścić poza pracą (na kopercie, kartce...).
  • Prosimy nie podpisywać się na pracy! (zostanie nadany specjalny numer identyfikacyjny).
  • Pracę konkursową należy przesłać na adres e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., dostarczyć osobiście do  Centrum Aktywności Seniora, 62-020 Swarzędz, ul. Piaski 4, I piętro, lub przesłać tradycyjną pocztą na w/w adres.
  • Dla zwycięzców 5 najciekawszych prac przewidziane są atrakcyjne nagrody książkowe.

Serdecznie zapraszamy.

 

moje z pand2

Spot promocyjny kampanii społecznej „Solidarni z Seniorami – Razem Damy Radę!”

dwcho włącz . Opublikowano w Informacje

W odpowiedzi na apel Premiera Mateusza Morawieckiego pod nazwą #WspierajSeniora, Stowarzyszenie MANKO – Głos Seniora prowadzi ogólnopolską kampanię społeczną „Solidarni z Seniorami – razem damy radę!”, która realizowana jest pod patronatem honorowym m.in.: Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej, Ministra Jana Dziedziczaka – Pełnomocnika Rządu do Spraw Polonii i Polaków za Granicą, Rzecznika Praw Pacjenta, Marszałka Województwa Małopolskiego, Przewodniczącego Rady Miasta Krakowa.

Prezentujemy Państwu nowy spot promocyjny kampanii „Solidarni z Seniorami – Razem Damy Radę!” - https://www.youtube.com/watch?v=pkeb8rsrsyo

Celem ogólnopolskiej kampanii społecznej „Solidarni z Seniorami – Razem Damy Radę!” jest zwiększenie świadomości społeczeństwa dotyczącej sytuacji Seniorów w dobie panującej epidemii koronawirusa, a przede wszystkim wsparcie odizolowanych od świata seniorów w naszym kraju poprzez pomoc, rzetelną informację, edukację i aktywizację.

Ogólnopolska kampania „Solidarni z Seniorami – Razem Damy Radę” obejmuje następujące działania:


1) Głos Seniora TV

Projekt polega na produkcji, promocji i emisji specjalnych materiałów filmowych dedykowanym seniorom. Są to porady i wywiady ze specjalistami, ekspertami i naszymi ambasadorami, a także programy rozrywkowe.

Aktualne odcinki Głosu Seniora TV:


2) Zakupy dla seniora

Akcja zakłada promowanie pomocy sąsiedzkiej i międzypokoleniowej. My i nasze media partnerskie promują akcję „Zrób zakupy dla seniora”, zachęcając do wydruku naszego plakatu, wpisaniu swojego numeru telefonu i zadeklarowania gotowości do pomocy seniorom (np. zrobienie zakupów, w tym leków, wyprowadzenie psa, porozmawianie przez telefon) w dobie epidemii koronawirusa.


3) Wysyłka pocztowa Pakietów Wsparcia

W związku z faktem, iż tylko do 25% seniorów jesteśmy w stanie dotrzeć kanałami on-line, a izolacja społeczna i odcięcie od świata jest olbrzymim zagrożeniem dla życia i zdrowia seniorów postanowiliśmy wysyłać do seniorów pocztą Pakiety Wsparcia. Mają one dotrzeć bezpośrednio do domu seniora lub do organizacji i gmin, które deklarują ich redystrybucję bezpośrednio do swoich seniorów. Pakiet aktywizująco-edukacyjny zawiera m.in. Ogólnopolski Magazyn Głos Seniora, książkę naszego ambasadora Mistrza Sobiesława Zasady, maseczkę ochronną, środki higieniczne SENI oraz materiały edukacyjne m.in. Niezbędnik Seniora od MRPiPS, informator dot. praw pacjenta oraz ostrzeżenia przed oszustwami.


4) Szyjmy razem maseczki dla seniorów i szpitali

W ramach aktywizacji i wsparcia seniorów prowadzimy akcję „Szyj z nami maseczki dla seniorów i szpitali”. Wysyłamy seniorom materiały, zachęcając do szycia maseczek. Następnie dystrybuujemy je do potrzebujących seniorów, szpitali, Domów Pomocy Społecznej i gmin.


5) Specjalny 50. numer Ogólnopolskiego Magazynu Głos Seniora

W ramach wsparcia kontynuujemy wydawanie Głosu Seniora. Numer 50. w dużej części poświęcony będzie tematyce dot. aktualnej sytuacji ale także wsparcia poprzez aktywizację, edukację, integrację, konkursy, dobre praktyki, porady ekspertów. Magazyn w nakładzie 25 000 zostanie rozdystrybuowany bezpośrednio do seniorów, aktywnych gmin i organizacji pozarządowych oraz do decydentów (wszyscy parlamentarzyści i samorządowcy).


6) Stop Korona – Oszustwom

W trosce o bezpieczeństwo seniorów prowadzimy akcję pt. „Stop Korona-Oszustwom” w ramach trwającej kampanii „Stop manipulacji – nie daj się oszukać!”. Celem akcji jest zwiększenie świadomości w temacie zagrożenia różnego typu oszustwami w trakcie pandemii wśród osób starszych. W ten sposób przestrzegamy Seniorów przed manipulatorami i informujemy, jak nie dać się oszukać.

Więcej informacji na temat kampanii na www.glosseniora.pl/solidarni-z-seniorami/

Kontakt dla mediów

Głos Seniora

Patryk Schmidt
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
tel: +48 664 001 221

Głos Seniora

Ewa Hołota
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
tel: xyz

spot 2020 1 spot 2020 2

Wznowienie działalności placówek: Dzienny Dom „Senior – WIGOR”, Dzienny Dom Pomocy oraz Centrum Aktywności Seniora w Swarzędzu

W.R włącz . Opublikowano w Informacje

 

Drodzy seniorzy,

z radością informujemy o wznowieniu z dniem 26.05.2020 działalności naszych placówek: Dzienny Dom „Senior – WIGOR”, Dzienny Dom Pomocy oraz Centrum Aktywności Seniora w Swarzędzu. W związku z zaistniałą sytuacją epidemiologiczną i kierując się przede wszystkim bezpieczeństwem uczestników i pracowników, jesteśmy zobowiązani do przestrzegania określonych procedur. Dzięki temu jesteśmy w stanie rozpocząć ponownie działalność.

Po dwóch miesiącach izolacji, mimo rozmów telefonicznych, stęskniliśmy się za bezpośrednim kontaktem, uśmiechem, gestem, a także ulubionymi żartami. Dbamy, aby nasze dotychczasowe długoletnie relacje, oparte na silnej więzi nadal się pięknie rozwijały. 

W związku z tym serdecznie zapraszamy do naszych placówek po wcześniejszym kontakcie telefonicznym:

  1. Dzienny Dom „Senior – WIGOR” 61 622 73 57
  2. Dzienny Dom Pomocy 500 703 276
  3. Centrum Aktywności Seniora: instruktorzy zajęć: p. Małgorzata 504 932 301, p. Beata 505912370.

 

Logo Projektu

Projekt współfinansowany przez Szwajcarię w ramach szwajcarskiego programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej